Pierwsza część dwu turowych zmagań karpiowych za nami.

Kwietniowy termin (19-22) okazał się tym razem strzałem w dziesiątkę. Słońce, budząca się wiosna, rozwijające się liście i kwiaty…
słowem – warunki idealne.

20 drużyn rozdzielonych losowo na dwa łowiska (Rogi i Miejsce Kłodnickie w Kędzierzynie – Koźlu)
rywalizowało jednocześnie o miano tej najlepszej.
Organizator, tj. Sekcja Karpiowa AZOTY z Koła PZW Azoty z K – Koźla, poszedł z duchem czasu
(co dziś już nikogo nie dziwi i nie zaskakuje) i wykorzystał siłę internetu do komunikacji i nadzoru na przebiegiem zawodów.

Całość okraszona została: świetnymi ludźmi, mega spotkaniami (w szeregach zawodników byli członkowie: Sekcji Karpiowej Azoty, Paproch Teamu, Rakoniewieckiego Klubu Karpiowego, Carp Teamu Mechnica, Klubu Carp Way oraz sporą ilością świetnych niezrzeszonych karpiarzy), pysznymi posiłkami (Jarek, było „kosmicznie”) i co najważniejsze – rybami.
Złowiono w sumie 278, 25 kg ryb!!! Co jest świetnym prognostykiem dla kolejnej tury.
I tura wyniki:
1. Jan Komarnicki, Bogdan Kaczanowski – 53,25 kg – 1 punkt;

2. Marek i Filip Lubas – 45,08 kg – 2 punkty;

3. Norbert Gabryelczyk, Janusz Momot – 39,37 kg – 3 punkty;

4. Rafał Dąbek, Piotr Małycha – 26,21 kg – 4 punkty;

5. Klaudia Jankowska, Krzysztof Lachowicz – 22,39 kg – 5 punktów;

6. Franciszek Bania, Grzegorz Kisman – 21,88 kg – 6 punktów;

7. Sebastian Konieczny, Piotr Markiewka – 20,3 kg – 7 punktów;

8. Piotr Kwieciński, Marek Jaszkowic – 16,23 kg – 8 punktów;

9. Zbigniew Procyk, Przemysław Wielgan – 15,22 kg – 9 punktów;

10. Michał Ratajczak, Dariusz Sadowski – 13,71 kg – 10 punktów;

11. Marcin Baranowski, Piotr Pawlik – 4,61 kg – 11 punktów;

Cała reszta – 12 punktów.
Łowcą „Big Fish” jest Filip Lubas z pięknym karpiem o masie 13, 93 kg.


Co przed nami?
Lipcowy termin drugiej części starcia… i wszystko może się odwrócić! A cel rywalizacji to awans do PCM 2018.
Dziękuję za pomoc sztabowi organizacyjnemu! Bez tych ludzi – często niewidocznych dla zawodnika – karpiowe zmagania przebiegły bez zarzutu, w świetnej atmosferze, co utwierdza nas, że jednak to, co robimy, robimy dobrze. Dziękuję sędziom: Tomkowi, Krzyśkowi i Sebastianowi za waszą pracę.
Z wędkarskim pozdrowieniem: „Wodom cześć” W. Czapla